No to zaczynamy...

Pierwsze kroki z laminatami węglowymi, techniki, narzędzia i materiały.

Moderator: carbonek

Arthor
Posty: 10
Rejestracja: pn mar 05, 2018 12:18 pm
Weryfikacja numeryczna: 5

No to zaczynamy...

Post autor: Arthor » wt paź 09, 2018 7:20 pm

Dziś oficjalnie zaczęła się moja przygoda z żywicą epoxy, węglem i kevlarem.
W prawdzie to tylko próbne laminowanie, ale dalej już (mam nadzieję) pójdzie z górki.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pompa próżniowa zrobiona z kompresora od starej lodówki (ciągnie jak dz*wka na wylotówce), zbiorniczek na żywicę ze słoika po dżemie (morelowym ;-) ), między zbiornikiem a pompą zawór jednokierunkowy. Do zbiornika wklejony manometr, zawór do regulacji podciśnienia i wężyk wejściowy (z dodatkowym zaworem) do podłączenia laminowanego elementu. Wszystko udało się dobrze uszczelnić. Przez 15 minut z podciśnienia -0.9 Bar przy wyłączonej pompie nie zgubił nawet milibara :)

Na początek wykonałem 9 próbek:
- Płótno szklane 200g/m2 plain gęsty splot;
- 2x szkło;
- Płótno Kevlar satin 4 175g/m2;
- 2x Kevlar,
- Płótno węglowe 200g/m2 (220?) 3K twill 2x2 50/50;
- 2x węgiel;
- Kevlar + szkło;
- Kevlar + węgiel;
- Kevlar z żywicą barwioną na czarno.

Do tego wszystkiego żywica EPOLAM 2010 firmy AXSON (niestety bardzo gęsta). Laminowałem kontaktowo a następnie nałożyłem folię próżniową i odessałem powietrze (około -0.6 Bar).
Wszystko to po to, żeby mieć porównanie, zwłaszcza między kevlarem a szkłem. Na zdjęciach widziałem, że goły laminat z kevlaru jest mało atrakcyjny wizualnie. Daleko mu do carbonu. Dlatego spróbowałem zabarwić żywicę, może to doda laminatowi trochę życia :)
Tyle na początek. Pojutrze odklejam wszystko. Na pewno podzielę się wrażeniami.
Następny etap to model samolotu (latającego skrzydła), prawdopodobnie właśnie z kevlaru, wypełniony pianką PU. Od pół roku robię formy (górę i dół) i mam nadzieję jeszcze w tym miesiącu zacząć laminować. Ale o tym to w oddzielnym wątku...

zielony
Posty: 125
Rejestracja: śr sty 25, 2012 9:06 pm
Weryfikacja numeryczna: 4

Re: No to zaczynamy...

Post autor: zielony » ndz paź 14, 2018 5:37 pm

Jak efekty?
Wygląda że sporo wiedzy już zgromadziłeś.
Gdybyś miał chęć podyskutować zajrzyj na grupę na FB

Arthor
Posty: 10
Rejestracja: pn mar 05, 2018 12:18 pm
Weryfikacja numeryczna: 5

Re: No to zaczynamy...

Post autor: Arthor » ndz paź 14, 2018 10:11 pm

Jak na pierwszy raz to całkiem nieźle:

Obrazek

Gdzieś zapodziała mi się precyzyjna waga, więc ważyłem spożywczą. Ale z grubsza wygląda to tak:
Szkło - % wzmocnień - 67%;
2x Szkło - 70%;
Węgiel - 73%;
2x Węgiel - 76%;
Kevlar - 59%;
2x Kevlar - 64%.
W sumie wyniki zgodne z oczekiwaniem. Płótno węglowe miało wyczuwalnie najgęstszy splot, więc było najmniej miejsca na żywicę. Kevlar był najluźniejszy, więc weszło więcej żywicy. Wszystkie płytki od strony formy nie były idealnie gładkie, dało się wyczuć małe dziurki. Wydaje mi się, że laminat we wszystkich przypadkach wyszedł za suchy. Następnym razem będę obficiej przesączał i ustawię mniejsze podciśnienie. Mam nadzieję, że to wystarczy. Planuję uzyskać około 50-55% wzmocnienia.
Co do samego materiału, to rzeczywiście węgiel jest zdecydowanie najtwardszy, natomiast najbardziej kruchy. W pewnym momencie pęka jak suchy makaron do spaghetti. Kevlar mniej sztywny od węgla, ale sztywniejszy od szkła. Można giąć i łamać a i tak się nie rozerwie. Szkło dawało się rwać w palcach jak kartka papieru.
Tak więc do najbliższego projektu - model latającego skrzydła - użyję Kevlaru, możliwe, że zabarwię żywicę na czerwono. Może wyjść ciekawy efekt :-)
zielony pisze:
ndz paź 14, 2018 5:37 pm
Gdybyś miał chęć podyskutować zajrzyj na grupę na FB

Chętnie. Nawet parę dni temu coś tam pisałem, ale post utknął w moderacji...

ODPOWIEDZ